winda.01
O godzinie 00.10 winda wjeżdża na trzecie piętro i wysiadają z niej damskie obcasy. Wysiada też dama - studentka pierwszego roku, która wraca z pracy po godzinach. Pracuje w jednym z okolicznych McDonaldsów, kończy późno, później długo sprząta oblepione tłuszczem stoły i podłogi, a na koniec pali papierosa z kumplem od śmieci. Nie przepada za nim, on wyraźnie ją podrywa, ale z grzeczności / konieczności pali razem z nim. Dziewczynę wita w domu okrzyk jej współlokatorki - nie wiadomo jeszcze czy radosny, czy zły. Po czym drzwi zamykają się z trzaskiem.
winda.02
O godzinie 00:13 winda ponownie rusza z parteru na trzecie piętro, wysiadają z niej kolejne damskie obcasy, ale już zdecydowanie mniej tupiące. Możliwe, że na niższym obcasie. Obcasy należą do kolejnej współlokatorki obcasów 01, młodszej siostry współlokatorki wydającej okrzyk. Możliwe, że tamten okrzyk skierowany był do niej. Tym razem nikt nie krzyczy, siostra wślizguje się niepostrzeżenie, chociaż Bóg jeden raczy wiedzieć, jak to jest możliwe, skoro mieszkanie to ma zaledwie 32 metry.
winda.03
O godzinie 00:15 winda po raz trzeci w przeciągu tych kilku minut wjeżdża z parteru na trzecie piętro. Tym razem wysiadają z niego nogi człapiące, które niepewnie człapią w stronę mieszkania młodych dziewcząt. Podsłuchiwane w napięciu przez mieszkającego za windą skrzata (to ja! to ja!) zbliżają się do drzwi mieszkania. Podejrzenie pada, że to ów kumpel od śmieci prześladujący współlokatorkę 01. Przez dłuższą chwilę człapiące nogi stoją przed drzwiami, jakby niepewne, czy wejść, czy nie. Jeśli są nieproszone, to jak pokonały domofon? Nagle rozlega się szept: "Maciek..", drzwi się otwierają, słychać kilkugardłowy okrzyk studentek, trzask drzwi i dalej już przytłumione wrzaski. Kim był ten mężczyzna?
winda.04
O godzinie 19:20 podejrzliwie wyglądający żulik wsiada do windy. Obserwuję ukradkiem zmieniające się na wyświetlaczu na parterze numery pięter. Dojeżdża na piętro szóste. On tam nie mieszka, na szóstym nie ma miejsca na żulków. Podejrzana kreatura. Zapewne pomylił piętra.
winda.05
O godzinie 20:43 winda zatrzymuje się na 4ym piętrze. Wysiadają obcasy, więc kobieta. Na czwartym piętrze mieszkają tylko dwie kobiety, które mogę podejrzewać o chodzenie w butach na obcasie. Jedna to matka rodziny mieszkającej nade mną. Wprowadzili się niedawno i od tego czasu spontanicznie upuszczają na podłogę przeróżne przedmioty, które następnie toczą się po niej z łoskotem. Podejrzewam, że posiadają jakieś z natury nieme zwierzę, które w ten sposób pragnie zaakcentować swoją obecność. Kwestia do zweryfikowania, notuję. Drugą ewentualną posiadaczką butów na obcasie jest lokatorka od ulicy - początkująca pisarka, aktualnie w dobie bezsennej depresji. Bezsenna depresja i wielkie śniegi nie wskazują na obcasy, więc wszystko wskazuje na matkę rodziny mieszkającej nade mną. Zapewne wraca z fitnessu.
winda.06
O godzinie 20:49 winda ponownie zatrzymuje się na 4ym piętrze. Tym razem jej pasażer porusza się bez zbędnego hałasu. Chwilę później słychać trzaśnięcie drzwiami nade mną. To mąż kobiety od obcasów, który parkował samochód, a ona w międzyczasie zdążyła zrobić szybkie zakupy w monopolu na dole i wrócić do domu. Rodzina nie ma wykupionego garażu, ledwo co było ich stać na mieszkanie w tych dziwnych hipotecznie czasach, więc parkują na wąskiej uliczce przed blokiem, czasem bliżej, czasem dalej - zależy od dnia i godziny. Tym razem miejsce jest dopiero pod okolicznym biurowcem. Po opuszczeniu bezpiecznego ciepłego wnętrza samochodu mężczyzna musi iść w zacinającym śniegu, ale serce jego ociepla wizja wieczornego kielona.
winda.07
O godzinie 20:54 winda dojeżdża na 6 piętro. Tam mieszkają dobrzy, spokojni ludzie, o których zawsze myślę z sympatią. Godzina wskazuje, że to jedna ze studentek z Danii wraca po wielu godzinach pracy w sprzątaniu.
winda.08
O godzinie 20:55 winda zjeżdża na piąte piętro (z szóstego), a następnie wędruje na dół. Kto z piątego piętra wybiera się o tej porze i dokąd? Piąte piętro jest najdziwniejsze, wszyscy o tym wiedzą. To piętro, na którym nicość rozlewa się na dwa dodatkowe mieszkania. To piętro, po którym szaleją nieskończone wichry, a w jednym z mieszkań podobno nieustannie trwa sztorm na morzu. Kto wejdzie do jednego z tych mieszkań, już z niego nie wychodzi. Może więc się przesłyszałam...
winda.09
O godzinie 21:04 winda zatrzymuje się na trzecim piętrze i słychać stukot obcasów, a potem drzwi po drugiej stronie klatki. Sądząc po godzinie i obcasach, to nasza mała pracoholiczka wraca samotnie, a w torebce ma upchniętą kajzerkę, ser w paczce i pastellę z tuńczykiem. Początek kolejnego tygodnia w tym ciężkim dla wszystkich okresie
winda.10
O godzinie 22:02 winda wjeżdża na szóste piętro, po czym zjeżdża na dół. Jeden z lokatorów mieszkania z dziwnymi dziełami sztuki zjeżdża na dół z biało-czarnym kocim idolem okolicy. Kot noc spędza na łowach, potem rano miauczy przeraźliwie pod ich oknami. Na szczęście oni nie mają tylu sąsiadów, co ja.
winda.11
O godzinie 19:35 winda zatrzymuje się na 3im piętrze. Wysiada z niej około 30 letni informatyk, z szarymi włosami opadającymi na oczy i trochę lisią twarzą. Ma na sobie sztruksowy brązowy płaszcz, a w dłoni walizkę. Nie jest ciężka, można ją nieść, nie robiąc niepotrzebnego hałasu. Czarek wraca z kilkudniowej delegacji w Stanach. W walizce ma między innymi długopisy, które Mika kolekcjonuje.
winda.12
O godzinie 19:29 winda zatrzymuje się na 4ym piętrze, a wysiada z niej kobieta w butach na nie za wysokim obcasie. Kobieta tutaj nie mieszka, porusza się niepewnie. Najpierw otwiera drzwi na prawo, by w końcu pójść w lewo. W końcu znika w ostatnim mieszkaniu. Wita ją szept samotnie tam mieszkającego mężczyzny.
winda.13
O godzinie 19:39 winda najpierw zatrzymuje się na 5ym piętrze, a następnie rusza w dół i od razu zatrzymuje się na piętrze 3im. Nie słychać żadnych kroków, tylko nie głośnie skrzypią drzwi po lewej stronie klatki, a potem jeszcze ciche westchnięcie jakby.. albo jakby ktoś robił taki przerażony wdech. I cisza.
winda.14
O 19:46 winda rusza z 3ego piętra na sam dół. Nie słychać kroków, drzwi, ale winda nie wjeżdża z powrotem na górę. Może to tajemniczy mieszkaniec 5ego piętra ruszył dalej?
O godzinie 19:35 winda zatrzymuje się na 3im piętrze. Wysiada z niej około 30 letni informatyk, z szarymi włosami opadającymi na oczy i trochę lisią twarzą. Ma na sobie sztruksowy brązowy płaszcz, a w dłoni walizkę. Nie jest ciężka, można ją nieść, nie robiąc niepotrzebnego hałasu. Czarek wraca z kilkudniowej delegacji w Stanach. W walizce ma między innymi długopisy, które Mika kolekcjonuje.
winda.12
O godzinie 19:29 winda zatrzymuje się na 4ym piętrze, a wysiada z niej kobieta w butach na nie za wysokim obcasie. Kobieta tutaj nie mieszka, porusza się niepewnie. Najpierw otwiera drzwi na prawo, by w końcu pójść w lewo. W końcu znika w ostatnim mieszkaniu. Wita ją szept samotnie tam mieszkającego mężczyzny.
winda.13
O godzinie 19:39 winda najpierw zatrzymuje się na 5ym piętrze, a następnie rusza w dół i od razu zatrzymuje się na piętrze 3im. Nie słychać żadnych kroków, tylko nie głośnie skrzypią drzwi po lewej stronie klatki, a potem jeszcze ciche westchnięcie jakby.. albo jakby ktoś robił taki przerażony wdech. I cisza.
winda.14
O 19:46 winda rusza z 3ego piętra na sam dół. Nie słychać kroków, drzwi, ale winda nie wjeżdża z powrotem na górę. Może to tajemniczy mieszkaniec 5ego piętra ruszył dalej?
winda.15
O godzinie 20:02 winda wjeżdża na 6e piętro. Windą jedzie starszy pan, który dziś wyjątkowo późno wraca z Łodzi, gdzie raz w tygodniu prowadzi wykłady dla studentów prawa. Spadł śnieg, pociągi były trochę opóźnione.
O godzinie 20:02 winda wjeżdża na 6e piętro. Windą jedzie starszy pan, który dziś wyjątkowo późno wraca z Łodzi, gdzie raz w tygodniu prowadzi wykłady dla studentów prawa. Spadł śnieg, pociągi były trochę opóźnione.