winda.25
W godzinach 20:20 - 20:33 winda w zasadzie bezustannie kursuje między piętrem trzecim a parterem. Jeździ nią psychopata, który czerpie chorą radość z przesuwających się z łoskotem metalowych drzwi. Lubi też w nie kopać. Nie wiem, skąd ten psychopata wziął się w moim bloku. Może jest wytworem mojej równie chorej wyobraźni. Może mam windowe omamy.
Feb 6, 2014
winda.24
O 18:47 winda wjeżdża na 3e piętro. Wysiada z niej Dup-ek, mój sąsiad z naprzeciwka. Nazywam ich rodziną Dup: Dup-ek, Dup-ka i ich rozwrzeszczany Dup-i. W skrócie, to buraki kompletne, chyba tylko Tola-Lola-Pola są większymi burakami wśród użytkowników windy. Dup-ek tak naprawdę ma na imię Jędrzej i jest z zawodu agentem ubezpieczeniowym. Za sporą kasę wpycha klientom produkty, które niekoniecznie odpowiadają ich oczekiwaniom, ale kto by się tym przejmował. Dup-ek wraca właśnie ze spotkania, na którym podpisał umowę z kolejnym klientem. Jego ulubiony profil - prosta zarobiona kobiecina, która każdy uciułany grosz chciałaby oszczędzić na niepewną przyszłość. Łatwo jej wmówić, że proponowany produkt (ubezpieczenie na życie z ubezpieczeniowym funduszem kapitałowym) to coś takiego jak lokata w banku albo nawet bardziej bezpieczne (jak trzymanie kasy w skarpecie!), bo przecież banki to Amber Gold. Dup-ek jest bardzo zadowolony z siebie - na tej kobiecie zarobi jakieś 5 tys. złotych. Pogwizdując rusza w stronę drzwi mieszkania. Żona z synem poszli zapewne na ślizgawkę, więc ma kilka minut dla siebie. Rzuca ciuchy byle jak i pada na kanapę, jednocześnie włączając pilotem telewizor.
Subscribe to:
Comments (Atom)