winda.18
O 22:35 winda wjeżdża na 5e piętro. Wyskakuje z niej potargany długowłosy mężczyzna ubrany w liczne futra, szmaty i fragmenty zbroi. Za nim wysiada wielki śnieżnobiały wilk. Na korytarzu szaleją wichry, które dziwna para pokonuje trzymając się blisko ściany i niemalże czołgając po podłodze. W końcu docierają pod drzwi jednego z mieszkań. Wspólnie zapierają się o drzwi, które w końcu ustępują pod ich ciężarem. W środku jest wielka przestrzeń, bezmiar nieba i śniegu. Lepiej nie zbliżać się do oblodzonej krawędzi Ściany.
No comments:
Post a Comment